AA-PM-POCISK PRZECIWRADIOLOKACYJNY AGM-88 G

AGM-88G AARGM-ER to zaawansowane pociski przeciwradiolokacyjne, które służą do zwalczania wrogich systemów radiolokacyjnych oraz obrony przeciwlotniczej. Dzięki zasięgowi przekraczającemu 200 km, samoloty wyposażone w te rakiety mogą niszczyć cele naziemne, pozostając poza zasięgiem wrogiego ognia.
AGM-88G AARGM-ER – (Advanced Anti-Radiation Guided Missile-Extended Range) opracowany i produkowany przez Northrop Grumman amerykański rakietowy pocisk przeciwradarowy o przedłużonym zasięgu, przeznaczony do niszczenia celów powierzchniowych, w tym zwłaszcza naziemnych stacjonarnych i mobilnych stacji radarowych.
Geneza
Marynarka amerykańska ogłosiła zapoczątkowanie rozwoju nowego pocisku przeciwradarowego w 2016 roku, który miał powstać przez dalszy rozwój pocisku AGM-88E AARGM. Oficjalnie program został uruchomiony w 2017 roku, zaś prace rozwojowe zostały rozpoczęte w marcu 2019 roku. W lutym 2020 roku rozpoczęto przegląd projektu, zaś testy odbyły się w roku 2021. W lipcu 2021 roku nowy pocisk skierowano do produkcji wstępnej, zaś kontrakt produkcyjny został zawarty z Northropem Grummanem w grudniu 2021 roku.
Konstrukcja
AARGM-ER jest odpalanym z platform lotniczych pociskiem przeciwradarowym o przedłużonym zasięgu (ER – extended range). Celem zmieszczenia pocisku w wewnętrznych komorach uzbrojenia samolotów Lockheed Martin F-35, długość pocisku nie przekracza 420 cm, średnica zaś 24 cm. Celem też zmieszczenia w komorach, zrezygnowano z klasycznych skrzydeł pocisku, zastępując je skrzydłami pasmowymi. Napęd pocisku zapewniany jest przez silnik rakietowy na paliwo stałe. Układ naprowadzania pocisku oparty jest na pasywnym sensorze wykrywającym emitowane sygnały radarowe, konstrukcja pocisku uwzględnia jednak taktykę działania obsługi radarów bojowych, i w przypadku wyłączenia przez nią emisji, pocisk przy pomocy INS/GPS naprowadza się na ostatnią znaną lokalizację nadajnika, w fazie zaś terminalnej naprowadzanie wspomagane jest przez aktywny radar milimetrowy pocisku, co ułatwia również trafienie w cel który zmienił swoją pozycję lub znajduje się w ruchu.
AARGM-ER może być używany w trzech trybach pracy – po zaprogramowaniu celu albo rejonu poszukiwań przed startem samolotu na ziemi, samodzielnym poszukiwaniu celu przez sensory pocisku w trakcie lotu samolotu i sygnalizacji pilotowi wykrycia celu oraz gotowości pocisku do ataku. W trzecim zaś trybie, cel wykrywany jest przez sensory samolotu, po czym dane o celu przekazywane są do pocisku przed jego odpaleniem. W tym celu pocisk wyposażony jest w sensory wykrywające emisję fal radarowych, układ naprowadzania bezwładnościowego z korekcją GPS oraz własny radar.
Sprzedaż zagraniczna
Pierwszym zagranicznym nabywcą pocisku była Australia, która lutym 2023 roku dokonała zamówienia na 63 pociski AGM-88G AARGM-ER i związane z nimi wyposażenie za szacunkową cenę 506 mln dolarów, w październiku zaś 2023 roku Finlandia zamówiła 150 pocisków za kwotę 500 mln dolarów. W kwietniu 2024 roku Polska dokonała zakupu 360 pocisków AGM-88G AARGM-ER za 1,27 mld dolarów, Holandia natomiast 265 pocisków za 700 mln dolarów.
---------------------------------
AGM-88G AARGM-ER (Advanced Anti-Radiation Guided Missile-Extended Range) to nowoczesny amerykański pocisk przeciwradiolokacyjny produkowany przez Northrop Grumman. Jego głównym zadaniem jest niszczenie wrogich stacji radiolokacyjnych oraz systemów obrony powietrznej.
Główne cechy i działanie
Zasięg: Ponad 200–250 kilometrów.
Naprowadzanie: Pocisk kieruje się na sygnał emitowany przez wrogi radar.
Atak po wyłączeniu: Gdy przeciwnik wyłączy radar, pocisk korzysta z nawigacji GPS. W końcowej fazie lotu włącza własny radar milimetrowy, który precyzyjnie odnajduje cel.
Nosiciele: Przystosowany m.in. do przenoszenia przez myśliwce F-35, F/A-18E/F Super Hornet oraz EA-18G Growler.
-------------------------------
Kontrakt dla Polski
Zamówienie: Polska podpisała umowę na dostawę ponad 200 pocisków AGM-88G AARGM-ER dla polskich samolotów F-35.Wartość: Kontrakt warty jest około 745 milionów dolarów.
Cel: Zapewnienie Siłom Powietrznym zdolności do skutecznego eliminowania systemów przeciwlotniczych przeciwnika.
-------------------------
źródło: https://zbiam.pl/artykuly/pocisk-przeciwradiolokacyjny-aargm/
Do grona państw, dysponujących dedykowanymi środkami do przełamania obrony przeciwlotniczej przeciwnika zamierza dołączyć Polska. W pociski przeciwradiolokacyjne mają zostać dozbrojone wielozadaniowe samoloty myśliwskie F-16 Jastrząb. Pozyskanie ich, obok zakupu bomb kierowanych o działaniu przenikająco-burzącym oraz zasobników z amunicją przeciwpancerną ma być kolejnym etapem wzmacniania potencjału bojowego F-16 Jastrząb (wcześniej zakupiono taktyczne pociski samosterujące AGM-158 JASSM) w zakresie zwalczania obiektów naziemnych.
Jednym z najważniejszych wyzwań dla bezpieczeństwa Polski i NATO stał się rosyjski system antydostępowy A2/AD (Anti-Access/Area Denial). System A2/AD, to połączone działanie przeciwnika, które ogranicza wielowarstwowo, dostęp do teatru działań wojennych oraz operowanie rozmieszczonymi na nim siłami i środkami. W rosyjskim kontekście chodzi głównie o stacje radiolokacyjne kontroli przestrzeni powietrznej, rakietowe systemy obrony powietrznej oraz pociski rakietowe do zwalczania celów lądowych i morskich, zdolne do precyzyjnych uderzeń konwencjonalnych i jądrowych. Długofalowym celem jest stworzenie kompleksowego zautomatyzowanego systemu obrony łączącego wszystkie siły i środki w jedną przestrzeń informacyjną.
Wlatywanie w pełni działający system obrony powietrznej tego typu musi się zakończyć poniesieniem znacznych strat, bez szans na zniszczenie rakietowych środków ofensywnych i zasadniczych zgrupowań sił uderzeniowych wroga. Aby wykonanie ataków przez siły powietrzne stało się możliwe jest konieczne wcześniejsze obezwładnienie naziemnych środków obrony przeciwlotniczej w celu umożliwienia lotnictwu bezpiecznego operowania we własnej oraz wrogiej przestrzeni powietrznej.
Obezwładnienie naziemnych środków obrony przeciwlotniczej może być realizowane dwutorowo: przez prowadzenie walki elektronicznej oraz drogą ogniowego obezwładnienia systemów rakietowych (w praktyce działania te są prowadzone kompleksowo, wzajemnie przenikając się). W tym drugim przypadku za najważniejsze uważa się niszczenie radiolokacyjnych stacji kierowania ogniem, a za najlepszy środek do tego celu uznaje się pociski przeciwradiolokacyjne.
Polska nie dysponuje pociskami przeciwradiolokacyjnymi i w zakresie niszczenia naziemnych środków obrony przeciwlotniczej przeciwnika musi polegać na sojuszniczym wsparciu, Amerykanów lub Niemców, których samoloty F-16 i Tornado ECR są uzbrojone w pociski Raytheon AGM-88 HARM (High-speed Anti-Radiation Missile). AGM-88 HARM, to dziś jedyne tego typu uzbrojenie lotnicze Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Zmieniająca się sytuacja polityczno-militarna na wschodniej flance NATO (konflikt rosyjsko-ukraiński, aneksja Krymu, przyspieszone rosyjskie zbrojenia) powoduje, że Polska musi wejść w posiadanie pocisków przeciwradiolokacyjnych, bez których prowadzenie skutecznych działań lotniczych (ale też udzielenie nam szybkiej i skutecznej pomocy sojuszniczej) nie będzie możliwe.
Najnowszy pocisk w rodzinie HARM – AGM-88E AARGM (Advanced Anti-Radiation Guided Missile) został opracowany z inicjatywy Centrum Uzbrojenia US Navy – Naval Weapons Center (NWC) w bazie China Lake. Program ruszył w 1998 r. Jego celem było opracowanie pocisku przeciwradiolokacyjnego, zdolnego do niszczenia stacji radiolokacyjnych także po ich wyłączeniu oraz zmieniających stanowisko. Obecnie większość rosyjskich systemów przeciwlotniczych średniego i dalekiego zasięgu dysponuje symulatorami (pułapkami) transmitującymi sygnały podobne do sygnałów stacji radiolokacyjnej. Rozmieszcza się je w niewielkiej odległości od rzeczywistej stacji. Po wykryciu odpalenia pocisku przeciwradiolokacyjnego właściwa stacja jest wyłączana, a jest uruchamiana jedna z pułapek, mająca „wabić” pocisk. Niewielka odległość umieszczenia pułapek od stacji stanowi poważny problem nawet dla pocisków wyposażonych w odbiornik GPS. Co prawda sam GPS jest bardzo dokładny, ale określenie współrzędnych wrogiej stacji radiolokacyjnej na podstawie namiarów jej promieniowania jest obarczone błędem, porównywalnym z odległością od stacji do pułapki. Jak się więc okazało, system GPS jest skuteczny przy zwalczaniu stacji radiolokacyjnej, która w momencie ataku pociskiem przeciwradiolokacyjnym została po prostu wyłączona, ale przy równoległym włączeniu celu pozornego emitującego sygnały mylące, nie gwarantuje trafienia właściwego celu.